O co może zadbać przedsiębiorca, by zwiększyć przychody firmy? — Mariusz Kubis w wywiadzie Moniki Janickiej

O co może zadbać przedsiębiorca, by zwiększyć przychody firmy? — Mariusz Kubis w wywiadzie Moniki Janickiej

Monika Janicka — KEKS Polska: Mariuszu, wiem, że pomagasz firmom. To dość obszerne pojęcie. Na Twoim FanPage znalazłam informację, że dzięki Tobie przedsiębiorca ma szansę zarabiać więcej. Czyżby firmy nie zarabiały  tyle, ile mogłyby zarabiać? Mariusz Kubis — Qbis Coach: Odwiedzając firmy, które mnie zapraszają, by zobaczyć, „co w trawie piszczy”. Dostrzegam, że zazwyczaj pojawiają się podobne problemy. Można je sprowadzić do 3 wniosków: Źle prowadzona rekrutacja Brak szkoleń podnoszących kompetencje pracownika Błędnie prowadzone działania marketingowe i handlowe To w tych trzech obszarach firmom uciekają pieniądze, więc mogłyby zarabiać więcej. Monika Janicka — KEKS Polska: Co masz na myśli, mówiąc, że rekrutacja jest źle prowadzona? Czegoś w niej brakuje? Czy raczej rekruterzy nie biorą w niej pod uwagę celów i strategii firmy? Mariusz Kubis — Qbis Coach: Pracuje głównie z małymi firmami, które zatrudniają maksymalnie 30 pracowników. Często sam właściciel zajmuje się rekrutacją. Wyjaśnia, że nie ma czasu być na bieżąco z tematem nowoczesnych metod rekrutacji. Nie chodzi o branie pod uwagę strategii firmy, lecz po prostu o brak odpowiednich kandydatów z racji nudnej oferty. Dzisiaj naprawdę trzeba pokazać firmę od kuchni i zadbać o dobrą atmosferę, by ktoś chciał aplikować. I tutaj wchodzę ja. Uczę jak budować employer branding danej firmy, aby była atrakcyjna w oczach poszukujących pracy.     Monika Janicka — KEKS Polska: Osoby poszukujące pracy coraz częściej robią rekonesans pracodawców. Sprawdzają warunki, jakie panują w firmach, zanim do nich zaaplikują. Jakie podejmujesz kroki, dzięki którym przedsiębiorca ma szansę stworzyć zespół składający się z odpowiednich osób? Mariusz Kubis — Qbis Coach: Po pierwsze, spędzam trochę czasu w danej firmie. Po tym etapie wiem kto jest członkiem...
Związek, w którym emocje biorą górę. Jak nad nimi panować?

Związek, w którym emocje biorą górę. Jak nad nimi panować?

Kłótnie zabijały wieloletni związek Honoraty i Rafała. Ona była mistrzynią w upominaniu go na co dzień, bo nie wyszedł z psem. Nie umył swojego kubka po herbacie. Nie pomyślał, by zaprosić ją na spacer. Nie potrafił się domyślić jej potrzeb. Kiedy już znalazł, w jego ocenie właściwy i ciekawy pomysł na wspólne spędzanie czasu nigdy nie były dla niej wystarczająco atrakcyjne. Argumenty Rafała umierały w konfliktach. Dość szybko tracił cierpliwość. Kiedy nie wytrzymywał natłoku negatywnych informacji, jakimi czuł się karmiony przez Honoratę, albo unosił głos, albo wychodził z domu. Trzask był na tyle silny, że drzwi od mieszkania aż trzęsły się w futrynie. Potrzebował odciąć się od jej obecności,  głosu i ataków. Kiedy Rafał uspokojony wracał do domu, Honorata przepraszała. Wyczerpani wojną na słowa, kładli się w łóżku. Tuż obok siebie. Kiedy on zasypiał, w głowie Honoraty pojawiały się pytania o związek i o ważność tego, co przeżyli do tej pory. Honorata miała ochotę zakończyć związek i rozpocząć własne życie. Wtedy przypominała sobie to, co razem przeżyli i zostawała. Kiedy Rafał zaproponował rozmowę… Związek, w którym emocje grają pierwsze skrzypce. Tak samo, jak za sukcesem kryje się zwycięzca, tak samo za silnymi emocjami kryje się jakaś potrzeba. Znasz to powiedzenie, które mówi, że człowiek głodny, to człowiek zły? Kiedy doświadczasz głodu, bo nie masz czasu na spokojnie zjeść, pojawia się w Tobie uczucie rozdrażnienia, irytacji lub złości. To naturalna reakcja Twojego ciała. Próbuje Ci zakomunikować: — nakarm mnie, bo nie dam Ci spokoju. Ten stan idealnie obrazuje angielskie słowo hungry (hungry — oznacza głodny, a samo angry — zły). Kiedy głód jest naprawdę silny, szukasz sposobu na dostarczenie sobie...
MOC PASJI – historia pewnego nastolatka.

MOC PASJI – historia pewnego nastolatka.

Monika Janicka – KEKS Polska: Jesteś zaledwie licealistą. Poznałam Cię, kiedy byłeś jeszcze w gimnazjum. Marzyłeś o tym, by zorganizować inspirujące wydarzenie. Ten cel został przez Ciebie osiągnięty w czerwcu 2017 roku. Co było Twoją największą motywacją do tego, by zorganizować wydarzenie MOC PASJI, na którym pojawiło się tylu ludzi? Daniel Morcinek – Moc Pasji: Nie zorganizowałbym wydarzenia MOC PASJI, gdybym wcześniej o nim nie marzył. Kiedy byłem jeszcze w wieku gimnazjalnym, w mojej głowie narodziła się idea stworzenia spotkania motywacyjnego. Widziałem w tej wizji siebie w charakterze jednego z prelegentów i jednocześnie osoby prowadzącej spotkanie.  Wieczorami zastanawiałem się  jak zorganizować taki event. Wydarzenie pojawiało się w moich snach. Samo myślenie o wydarzeniu dawało mi przyjemność. Realizację swojego marzenia rozpocząłem od bardzo drobnych kroków. Najpierw zacząłem przemawiać do moich znajomych. Słuchałem informacji zwrotnych. Mówili: – Daniel dobrze ci to wychodzi. Szedłem za tym. Największą motywacją była również miłość do swojej pasji. Wierzyłem, że to będzie pomocne dla wielu ludzi, którzy poszukują w sobie pasji. Motywujące było również to, że będę mógł odhaczyć punkt na liście swoich najważniejszych celów. Taka motywacja okazała się dla mnie wystarczająca.   Monika Janicka – KEKS Polska: Na kogo mogłeś liczyć w realizacji swojego marzenia? Daniel Morcinek – Moc Pasji: Mogłem liczyć na wsparcie rówieśników. Czułem, jak bardzo we mnie wierzyli i mi kibicowali. Trafiłem na wspaniałych nauczycieli w gimnazjum oraz w liceum. W wielu szkołach uczniowie nie czują się zachęcani do rozwijania własnego potencjału. Kółka zainteresowań nie zawsze są odpowiedzią na potencjał uczniów. A w Liceum, do którego należę w Kaliszu Pomorskim, uczniowie otrzymują wiele wsparcia od nauczycieli. Czujemy się wspierani, a nie przekreśleni....