Mądre zaufanie — czym jest?

Mądre zaufanie — czym jest?

Zaufanie coraz częściej budzi lęk i obawy. Można powiedzieć, że doświadczamy kryzysu zaufania. Ufasz za bardzo? Możesz paść ofiarą oszustwa. Nie ufasz nikomu i ciągle szukasz podstępu? Twoje życie zamienia się w torturę, bo z nikim nie zbudujesz bliskiej więzi. Znam ludzi, którzy szukają odpowiedzi na pytania: — Jak ufać tym, którzy nieustannie dostarczają mi powodów, by tego nie robić? — Komu mogę ufać, a na kogo powinienem uważać? — Czy zaufanie to kwestia serca, czy rozumu? — Dlaczego w pracy słyszę, że inni mają do mnie zaufanie, a z drugiej strony non stop czuję nad sobą kontrolę? — Skąd mam wiedzieć, kiedy i komu ufać? Zaufanie — jak z nim jest u Ciebie? Ostatnio na swoim fanpage poprosiłam czytelników, aby wykonali ćwiczenie. Zachęcam, abyś Ty również je teraz wykonał. Przeczytaj obie rubryki, które umieściłam na poniższej grafice. Następnie zdecyduj, która jest odwzorowaniem Twoich przekonań i zachowań. Większość osób bardziej zidentyfikowała się z postawą opisaną po lewej stronie (skłonność do ślepego zaufania). Nieliczna ilość osób skłania się ku drugiej postawie (tzw. ślepej nieufności). Znalazły się również osoby, które dostrzegły jakiś „brak” pomiędzy tymi dwiema postawami. I ten właśnie „środek” jest esencją zaufania. Z zaufaniem bywa różnie. Czasami boimy się kogoś nim obdarzyć. Boimy się cierpienia. Boimy się, że ktoś nas zawiedzie zwłaszcza, jeśli jest dla nas kimś ważnym. Z drugiej strony zdobywamy się na kontrolowanie wszystkiego, wierząc, że to uchroni nas przed nieczystymi intencjami otoczenia. Czy kontrola naprawdę ma działanie ochronne? Zaufanie może być ślepe. Stephen Covey uważa, że widzimy świat nie takim, jakim jest, ale takim, jacy jesteśmy — lub też, jakim jesteśmy uwarunkowani go widzieć. Kiedy spojrzysz...
Jak porzucić iluzję i żyć w prawdzie?

Jak porzucić iluzję i żyć w prawdzie?

Krzysztof zaprosił Iwonę na kawę. Wzrok mężczyzny przyspieszył jej bicie serca. Od dawna darzy go przecież sympatią. W dniu umówionego spotkania telefon przerwał jej chwilę, w której jadła śniadanie. — Iwona, musimy przełożyć nasze spotkanie. Przykro mi, ale nie skończyłem projektu i zbliża mi się deadline. — rozpoczął Krzysztof. — Rozumiem. Mam nadzieję, że uda Ci się ukończyć projekt w terminie. — odpowiedziała Iwona, czując jednocześnie, jakby ktoś jej wbił nóż w plecy. — Zadzwonię do Ciebie, jak tylko oddam projekt i wynagrodzę Ci moją dzisiejszą niedyspozycję. Czy to będzie dobrym rozwiązaniem? — zaproponował. — Ależ oczywiście! Będę czekać na dobre wieści od Ciebie. Jak zadzwonisz, to ponownie ustalimy  termin spotkania. — z entuzjazmem w głosie powiedziała, chociaż wcale go nie czuła. Telefon Krzysztofa zmiażdżył jej dobry nastrój na resztę dnia. Nie mogła  skoncentrować się na pracy. — A może on nie ma ochoty się już spotkać i mnie zbył pod byle pretekstem? — zastanawiała się. — Przecież gdyby mu zależało na spotkaniu, to znalazłby czas — szukała dalej, tworząc kolejne możliwe przyczyny odwołania spotkania. A przecież miała je w zasięgu ręki. Wprost. Od niego…   Iluzja nie pozwoli Ci żyć w prawdzie. Friedemann Schulz von Thun w Sztuce Rozmawiania wyjaśnia, że osoby, które skrycie żywią przekonanie o własnej bylejakości, w istocie boją się ujawniać siebie. Silna potrzeba dowartościowania się sprawia, że dążą do wynagradzania sobie poczucia niższości. Daleko im do tego, by żyć w prawdzie. Poczucie własnej wartości ujawnia się w sposobie komunikowania się z otoczeniem (partnerem, kolegą, rodzicem, przyjaciółką, szefem, członkiem zespołu). Umiejętność tworzenia iluzji w dużym stopniu jest domeną osób z niskim poczuciem własnej wartości. Każde...