Masz pytania? Chcesz podzielić się refleksją? A może masz temat, który chcesz, abym poruszyła? Daj mi znać:

biuro@keks-polska.pl


Zamów nasz newsletter i korzystaj z e-booka. Wpisz e-mail poniżej.

 

Po wciśnięciu „Zapisz się!” sprawdź swoją skrzynkę odbiorczą lub katalog spamu, aby potwierdzić subskrypcję. Otwórz link, który został wysłany na wpisany przez Ciebie adres e-mail.
Chór VRC liczy czterdzieści osób. Czterdzieści różnych charakterów. Czterdzieści par oczu i uszu. Pieczę nad rozwojem kompetencji sprawuje Joanna Maluga, dyrygentka, która jest postrzegana, jako skarbnica kompetencji. Jakich? Zapraszam do lektury wywiadu z członkiem Chóru — Michałem Dzieciątko. Monika Janicka – KEKS Polska: Dlaczego ludzie rzadko chodzą na wystąpienia chórów? Michał Dzieciątko – Chór VRC: Kojarzą je z nudą, czymś nieaktualnym, niemodnym, mało ekscytującym. Tak myślę. Monika Janicka – KEKS Polska: Kiedy oglądam jakiś film, dość mocno zwracam uwagę na muzykę. Muzyka chóralna dość mocno kojarzy mi się w wojną, polem bitewnym. Przed oczyma jawi się obraz uzbrojonych rycerzy rzucających się do ataku na wroga. Śpiew chóru podnosi obraz filmu, sprawia, że czuję mocniej. Michał Dzieciątko – Chór VRC: Trafiłaś w sedno. Do muzyki jest często dodany obraz, jakaś historia, towarzyszą temu emocje. Zadaniem chóru jest podkreślić ten moment. On wydobywa emocje takich scen jak, chociażby ta wspomniana przez Ciebie. A w większości koncertów chóralnych wygląda to strasznie sztywno. Ludzie siedzą na sali. Chór wchodzi równiusieńkim rzędem. Po chwili na scenie pojawia się dyrygent. Kłania się. Co najwyżej ktoś Ci powie jako słuchaczowi: „A teraz chór wykona utwór z repertuaru…”. Monika Janicka – KEKS Polska: Zaryzykuję stwierdzeniem, że nie brzmi to fascynująco i atrakcyjnie. Ale, jednak gdy już człowiek się wsłucha w to, co chór ma do przekazania, to zaczyna się robić ciekawie. Michał Dzieciątko – Chór VRC: Wydaje mi się, że mimo wszystko i tak to jeszcze nie jest atrakcyjne, bo wymaga to jednak dosyć dużej  kompetencji odbiorczej. Do tego, by śpiew chóru dotknął Twoich głębszych emocji, potrzeba czegoś więcej. Chór VRC zdradza na czym polega słuchanie Monika... read more
Monika Janicka — KEKS Polska: Pozytywna Psychopatia, wasz unikatowy projekt, zaskarbiła sobie wielu fanów w bardzo krótkim czasie. Dlaczego jest aż tak pożądana przez tylu ludzi w Polsce? Dr Dorota Ackermann — Szulgit — Pozytywna Psychopatia: Tak, tematyka Pozytywnej Psychopatii cieszy się coraz większą popularnością. Jest przyjmowana przez ludzi z entuzjazmem. Sami jesteśmy tym mile zaskoczeni. Temat ten jest arcyciekawy i w zasadzie niewiele osób na świecie, a w Polsce chyba nikt tak naprawdę nie zajmuje się tematyką (pozytywnej) psychopatii w kontekście użyteczności dla biznesu. Oczywiście istnieją publikacje związane z psychopatią, lecz one mają charakter bardziej kliniczny i diagnostyczny. Temat ten jest absolutnie nowy. I co tu dużo mówić… nie zbadany, więc jesteśmy pionierami na gruncie łączenia wiedzy „neuro” z psychopatią i biznesem w Polsce. Tomasz Gordon – Pozytywna Psychopatia: Dodatkowo brakuje na rynku narzędzi, które pomogą biznesowi rozpoznać i spożytkować kompetencje pozytywnych psychopatów oraz zabezpieczyć się przed wpuszczeniem do organizacji dysfunkcyjnych „psychokandydatów”. Stąd nasz projekt, badania, unikalny test oraz cykl szkoleń. Monika Janicka — KEKS Polska: Kiedy przygotowywałam się do tego wywiadu, orientacyjnie zapytałam kilku osób, z czym kojarzą słowo „psychopatia”. Część osób odebrała to pojęcie jako coś związanego z socjopatią, zaburzeniem, problemem. Również z czymś, co należy leczyć.  Chciałabym, abyście odczarowali to pojęcie. Czym jest psychopatia? Dr Dorota Ackermann — Szulgit — Pozytywna Psychopatia: Respondenci prawidłowo odpowiadali na twoje pytanie, bo takie jest ogólne pojmowanie pojęcia psychopatia. Oprócz psychopatii w ujęciu klinicznym według klasyfikacji DSM- IV w Polsce ma symbol 301.7 i określenie antyspołeczne zaburzenie osobowości, istnieje także inny bardziej „pozytywny” wymiar. Stąd nazwa, którą przyjęliśmy dla naszego projektu „Pozytywna Psychopatia”. Podstawą do wyodrębnienia PP (pozytywnej psychopatii)... read more
Zaufanie coraz częściej budzi lęk i obawy. Można powiedzieć, że doświadczamy kryzysu zaufania. Ufasz za bardzo? Możesz paść ofiarą oszustwa. Nie ufasz nikomu i ciągle szukasz podstępu? Twoje życie zamienia się w torturę, bo z nikim nie zbudujesz bliskiej więzi. Znam ludzi, którzy szukają odpowiedzi na pytania: — Jak ufać tym, którzy nieustannie dostarczają mi powodów, by tego nie robić? — Komu mogę ufać, a na kogo powinienem uważać? — Czy zaufanie to kwestia serca, czy rozumu? — Dlaczego w pracy słyszę, że inni mają do mnie zaufanie, a z drugiej strony non stop czuję nad sobą kontrolę? — Skąd mam wiedzieć, kiedy i komu ufać? Zaufanie — jak z nim jest u Ciebie? Ostatnio na swoim fanpage poprosiłam czytelników, aby wykonali ćwiczenie. Zachęcam, abyś Ty również je teraz wykonał. Przeczytaj obie rubryki, które umieściłam na poniższej grafice. Następnie zdecyduj, która jest odwzorowaniem Twoich przekonań i zachowań. Większość osób bardziej zidentyfikowała się z postawą opisaną po lewej stronie (skłonność do ślepego zaufania). Nieliczna ilość osób skłania się ku drugiej postawie (tzw. ślepej nieufności). Znalazły się również osoby, które dostrzegły jakiś „brak” pomiędzy tymi dwiema postawami. I ten właśnie „środek” jest esencją zaufania. Z zaufaniem bywa różnie. Czasami boimy się kogoś nim obdarzyć. Boimy się cierpienia. Boimy się, że ktoś nas zawiedzie zwłaszcza, jeśli jest dla nas kimś ważnym. Z drugiej strony zdobywamy się na kontrolowanie wszystkiego, wierząc, że to uchroni nas przed nieczystymi intencjami otoczenia. Czy kontrola naprawdę ma działanie ochronne? Zaufanie może być ślepe. Stephen Covey uważa, że widzimy świat nie takim, jakim jest, ale takim, jacy jesteśmy — lub też, jakim jesteśmy uwarunkowani go widzieć. Kiedy spojrzysz... read more
Sztuka rozmawiania to suma drobiazgów, które sprawiają, że rozmówcy słyszą siebie wzajemnie. Ich sposób rozmawiania powoduje, że nadawca informacji jest słuchany i czuje się rozumiany. Odbiorca z kolei otrzymuje zrozumiałą treść. Jego celem jest rozumienie nadawcy. Zapraszam Cię do cyklu rozmów, które odbyłam z Justyną Motławską. Oczywiście O sztuce rozmawiania. Justyna Motławska — Perspektywa Pracy: Co oznacza, że ludzie właściwie się ze sobą komunikują? Monika Janicka — KEKS Polska, Sztuka rozmawiania: Oznacza to, że zostały spełnione pewne warunki komunikacyjne przez osoby uczestniczące w rozmowie. Mam na myśli nadawcę i odbiorcę. Każda z tych osób ma odrębne zadania do zrealizowania. A to, czy są realizowane, widać w jakości rozmowy. To bardzo duże uproszczenie tego, czym jest sztuka rozmawiania. Justyna Motławska — Perspektywa Pracy: Jakie zadania masz na myśli? Monika Janicka — KEKS Polska, Sztuka rozmawiania: Nadawca komunikatu ma za zadanie właściwie zakomunikować to, co chce, aby zostało zrozumiane przez odbiorcę. Mam tutaj na myśli odpowiednie użycie słów, precyzję, niepozostawiającą wątpliwości oraz upewnienie się, że odbiorca właściwie zrozumiał wypowiedź i intencję wypowiedzi. Trudno tutaj pominąć aspekt emocjonalny, który często jest zawarty w sposobie mówienia. On również wiele mówi o nadawcy komunikatu. Odbiorca (teraz Ty nim jesteś) z kolei jest odpowiedzialny za sposób, w jaki odebrał komunikat i weryfikację, czy dobrze go odebrał.   Justyna Motławska — Perspektywa Pracy: Czasami jest tak, że to odbiorcę się obwinia, że czegoś nie zrozumiał, nie domyślił się. Dlaczego? Monika Janicka — KEKS Polska, Sztuka rozmawiania: To częste zjawisko. I nie do końca zgodzę się, że błąd tkwi po stronie odbiorcy. Przyczyna tkwi pośrodku. Nadawca często nie upewnia się, że odbiorca odebrał właściwie komunikat. Częściej zakłada,... read more
Monika Janicka — KEKS Polska: Mariuszu, wiem, że pomagasz firmom. To dość obszerne pojęcie. Na Twoim FanPage znalazłam informację, że dzięki Tobie przedsiębiorca ma szansę zarabiać więcej. Czyżby firmy nie zarabiały  tyle, ile mogłyby zarabiać? Mariusz Kubis — Qbis Coach: Odwiedzając firmy, które mnie zapraszają, by zobaczyć, „co w trawie piszczy”. Dostrzegam, że zazwyczaj pojawiają się podobne problemy. Można je sprowadzić do 3 wniosków: Źle prowadzona rekrutacja Brak szkoleń podnoszących kompetencje pracownika Błędnie prowadzone działania marketingowe i handlowe To w tych trzech obszarach firmom uciekają pieniądze, więc mogłyby zarabiać więcej. Monika Janicka — KEKS Polska: Co masz na myśli, mówiąc, że rekrutacja jest źle prowadzona? Czegoś w niej brakuje? Czy raczej rekruterzy nie biorą w niej pod uwagę celów i strategii firmy? Mariusz Kubis — Qbis Coach: Pracuje głównie z małymi firmami, które zatrudniają maksymalnie 30 pracowników. Często sam właściciel zajmuje się rekrutacją. Wyjaśnia, że nie ma czasu być na bieżąco z tematem nowoczesnych metod rekrutacji. Nie chodzi o branie pod uwagę strategii firmy, lecz po prostu o brak odpowiednich kandydatów z racji nudnej oferty. Dzisiaj naprawdę trzeba pokazać firmę od kuchni i zadbać o dobrą atmosferę, by ktoś chciał aplikować. I tutaj wchodzę ja. Uczę jak budować employer branding danej firmy, aby była atrakcyjna w oczach poszukujących pracy.     Monika Janicka — KEKS Polska: Osoby poszukujące pracy coraz częściej robią rekonesans pracodawców. Sprawdzają warunki, jakie panują w firmach, zanim do nich zaaplikują. Jakie podejmujesz kroki, dzięki którym przedsiębiorca ma szansę stworzyć zespół składający się z odpowiednich osób? Mariusz Kubis — Qbis Coach: Po pierwsze, spędzam trochę czasu w danej firmie. Po tym etapie wiem kto jest członkiem... read more
Kłótnie zabijały wieloletni związek Honoraty i Rafała. Ona była mistrzynią w upominaniu go na co dzień, bo nie wyszedł z psem. Nie umył swojego kubka po herbacie. Nie pomyślał, by zaprosić ją na spacer. Nie potrafił się domyślić jej potrzeb. Kiedy już znalazł, w jego ocenie właściwy i ciekawy pomysł na wspólne spędzanie czasu nigdy nie były dla niej wystarczająco atrakcyjne. Argumenty Rafała umierały w konfliktach. Dość szybko tracił cierpliwość. Kiedy nie wytrzymywał natłoku negatywnych informacji, jakimi czuł się karmiony przez Honoratę, albo unosił głos, albo wychodził z domu. Trzask był na tyle silny, że drzwi od mieszkania aż trzęsły się w futrynie. Potrzebował odciąć się od jej obecności,  głosu i ataków. Kiedy Rafał uspokojony wracał do domu, Honorata przepraszała. Wyczerpani wojną na słowa, kładli się w łóżku. Tuż obok siebie. Kiedy on zasypiał, w głowie Honoraty pojawiały się pytania o związek i o ważność tego, co przeżyli do tej pory. Honorata miała ochotę zakończyć związek i rozpocząć własne życie. Wtedy przypominała sobie to, co razem przeżyli i zostawała. Kiedy Rafał zaproponował rozmowę… Związek, w którym emocje grają pierwsze skrzypce. Tak samo, jak za sukcesem kryje się zwycięzca, tak samo za silnymi emocjami kryje się jakaś potrzeba. Znasz to powiedzenie, które mówi, że człowiek głodny, to człowiek zły? Kiedy doświadczasz głodu, bo nie masz czasu na spokojnie zjeść, pojawia się w Tobie uczucie rozdrażnienia, irytacji lub złości. To naturalna reakcja Twojego ciała. Próbuje Ci zakomunikować: — nakarm mnie, bo nie dam Ci spokoju. Ten stan idealnie obrazuje angielskie słowo hungry (hungry — oznacza głodny, a samo angry — zły). Kiedy głód jest naprawdę silny, szukasz sposobu na dostarczenie sobie... read more
Monika Janicka – KEKS Polska: Jesteś zaledwie licealistą. Poznałam Cię, kiedy byłeś jeszcze w gimnazjum. Marzyłeś o tym, by zorganizować inspirujące wydarzenie. Ten cel został przez Ciebie osiągnięty w czerwcu 2017 roku. Co było Twoją największą motywacją do tego, by zorganizować wydarzenie MOC PASJI, na którym pojawiło się tylu ludzi? Daniel Morcinek – Moc Pasji: Nie zorganizowałbym wydarzenia MOC PASJI, gdybym wcześniej o nim nie marzył. Kiedy byłem jeszcze w wieku gimnazjalnym, w mojej głowie narodziła się idea stworzenia spotkania motywacyjnego. Widziałem w tej wizji siebie w charakterze jednego z prelegentów i jednocześnie osoby prowadzącej spotkanie.  Wieczorami zastanawiałem się  jak zorganizować taki event. Wydarzenie pojawiało się w moich snach. Samo myślenie o wydarzeniu dawało mi przyjemność. Realizację swojego marzenia rozpocząłem od bardzo drobnych kroków. Najpierw zacząłem przemawiać do moich znajomych. Słuchałem informacji zwrotnych. Mówili: – Daniel dobrze ci to wychodzi. Szedłem za tym. Największą motywacją była również miłość do swojej pasji. Wierzyłem, że to będzie pomocne dla wielu ludzi, którzy poszukują w sobie pasji. Motywujące było również to, że będę mógł odhaczyć punkt na liście swoich najważniejszych celów. Taka motywacja okazała się dla mnie wystarczająca.   Monika Janicka – KEKS Polska: Na kogo mogłeś liczyć w realizacji swojego marzenia? Daniel Morcinek – Moc Pasji: Mogłem liczyć na wsparcie rówieśników. Czułem, jak bardzo we mnie wierzyli i mi kibicowali. Trafiłem na wspaniałych nauczycieli w gimnazjum oraz w liceum. W wielu szkołach uczniowie nie czują się zachęcani do rozwijania własnego potencjału. Kółka zainteresowań nie zawsze są odpowiedzią na potencjał uczniów. A w Liceum, do którego należę w Kaliszu Pomorskim, uczniowie otrzymują wiele wsparcia od nauczycieli. Czujemy się wspierani, a nie przekreśleni.... read more
Monika Janicka – KEKS Polska: Na początku dziękuję Ci Tomku, że zgodziłeś się na udzielenie mi kilku słów do wywiadu. Zaprosiłam Cię do tej rozmowy, ponieważ Twoja działalność zawodowa jest związana nie tylko z branżą szkoleniową, coachingową, trenerską. Jest ona podyktowana przede wszystkim bogatą praktyką oscylującą wokół zarządzania. Jaką drogę przeszedłeś w swojej karierze zawodowej? Tomasz Gordon – Akademia Menedżera: Przez ponad dekadę byłem trenerem biznesu w ogólnopolskich korporacjach. Od czterech lat prowadzę własną firmę szkoleniową. Miałem przyjemność rozwijać kompetencje sprzedażowe i menedżerskie m.in. pracowników firm Samsung oraz Huawei. Jednocześnie czułem inklinację do pracy akademickiej. Stąd pojawienie się na horyzoncie “Akademii…”.     Monika Janicka – KEKS Polska: Akademia Menedżera. Można powiedzieć, to Twoje “dziecko”. Jesteś zarówno autorem programu studiów, jak i koordynatorem, sprawującym pieczę nad realizacją toku studiów. Prowadzisz też 50% zajęć. Na rozwoju, jakich kompetencji najbardziej zależy słuchaczom Akademii Menedżera?   Tomasz Gordon – Akademia Menedżera: “Akademia Menedżera” to “soft skillowa MBA w rok”. Koncentrujemy się na kluczowych dla menedżera tzw. kompetencjach miękkich: zarządzanie emocjami własnymi i zespołu, rekrutacja, motywowanie, coachingowe zarządzanie, słuchanie, przemawianie, nagradzanie i korygowanie.   Monika Janicka – KEKS Polska: Ciekawi mnie, w jaki sposób diagnozujesz obszary, w których studenci mogą sprawdzić i rozwinąć poziom posiadanych kompetencji menedżerskich?   Tomasz Gordon – Akademia Menedżera: Jednym z wyróżników “Akademii Menedżera” jest to, że rozpoczynamy naukę od badania kompetencji menedżerskich testem Master Person Analysis. Dzięki temu słuchacze otrzymują już na początku procesu edukacyjnego indywidualną mapę drogową swoich zasobów oraz rezerw i mogą zaplanować proces pracy nad kluczowymi obszarami.     Monika Janicka – KEKS Polska: Jakie trudności w zarządzaniu są wynikiem braku wiedzy o swoich mocnych... read more
Kompetencje komunikacyjne, które powinien posiadać menedżer, aby wspierać swój zespół. Umiejętność właściwego obcowania z innymi ludźmi jest cechą osób z wysoko rozwiniętą inteligencją. Czy skuteczny menedżer powinien wspierać swój zespół? Czy warto, by potrafił pomóc innym zapanować nad ich trudnymi emocjami? Daniel Goleman w Inteligencji Emocjonalnej wymienia 5 kompetencji społecznych, które są niezbędne do budowania dobrego kontaktu.     Czy wiesz, że podczas kontaktu z ludźmi przenosimy i przejmujemy od siebie nawzajem rozmaite nastroje? Dzieje się to poza zasięgiem wzroku. Urasta to do czegoś na wzór gospodarki ludzkiej psychiki. Mogą być trujące lub mieć na nas odżywczy czy wnet leczniczy wpływ. Ta wędrówka emocji i nastrojów jest bardzo subtelna. Niemal niedostrzegalna. Sposób, w jaki menedżer przekazuje członkowi zespołu informację zwrotną na temat jakości jego pracy, może zadziałać na pracownika mobilizująco albo demotywująco. Dlatego ważne jest, by świadomie kierować emocjami członków zespołu. Warto, by menedżer, miał świadomość, w jaki sposób jego styl komunikacji wpływa na grupę. Takie kierowanie stanem emocjonalnym członków zespołu jest oznaką dominacji na głęboko ukrytym poziomie. Kluczowe znaczenie ma tutaj sposób wypowiadania się, ton głosu, jego modulacja, mowa ciała, mimika, dobór słów, kontakt wzrokowy. Najważniejsze jednak jest, by menedżer wychwytywał emocje i nastroje członków zespołu. Zwłaszcza te, które obniżają poziom wydajności, efektywności pracownika. Warto ustalić jakie potrzeby w obszarze emocji posiadają członkowie zespołu. Ich zaspokojenie stworzy grupie przestrzeń do odczuwania satysfakcji z wykonywanych zadań. Pracownik powinien być świadomy, jaką wartość jego praca wnosi w życie firmy oraz we własny rozwój w obszarze kompetencji i umiejętności.     Umiejętność organizowania grup jest jedną z podstawowych umiejętności, którą warto, by posiadał menedżer. Polega ona na inicjowaniu, koordynowaniu wszelkich działań... read more
Spotkałam sąsiadkę z drugiego piętra. Wciskam przycisk o nazwie „zamawiam windę dla dwóch uroczych Pań” i czekam z uśmiechem na twarzy… Sąsiadka: Ale ma Pani uśmiech przy piątku! To pewnie dlatego, że już wolne? Monika Janicka: Nie proszę Pani, jestem dumna, bo zrobiłam dziś wiele dobrego! Cieszę się, że byłam w pracy. – odpowiedziałam z zadowoleniem w głosie. Sąsiadka: To, co Pani takiego robi? – spojrzała pytająco drapiąc się po głowie. Monika Janicka: Współpracuję z osobami, które doświadczają trudności w życiu. Z ich rodzinami, o ile jeszcze ją mają. Najczęściej jednak pomagam osobom starszym, aby mimo schyłku życia, czuli się w nim jak najlepiej. Mimo trudności ze zdrowiem. Mimo trudności z poruszaniem się. Mam całą gwardię pomocników, opiekunów, którzy pomagają tym ludziom na co dzień… – wydusiłam z siebie myśląc o tym, ile dobrego dla innych robią Ci, z którymi współpracuję. Sąsiadka: Jest Pani taka młoda… A co Pani myśli o starości, gdy Pani słucha tych ludzi i przygląda się ich życiu? – zapytała już nieco bardziej poważnie. Monika Janicka: Dziś poznałam wyjątkowego człowieka! Przez ponad 40 lat był dyrygentem. To niesamowite, że przez całe życie dzielił się z ludźmi tym, co potrafił robić najlepiej… Obdarzał ich MUZYKĄ. Nie ma już rodziny. Jest niesamowicie schorowany. – zapadła chwila ciszy. Całe życie człowiek dzieli się czymś z ludźmi, a później, gdy nie masz możliwości, by się czymś dzielić, znikasz z pola widzenia innych. – dopowiedziałam z wrażliwością. Zostają sąsiedzi, o ile Ciebie darzą sympatią. Możesz po cichu liczyć, że ktoś z dobrej woli pomoże Ci, gdy nie jesteś w stanie samodzielnie zrobić sobie kanapek. – kontynuowałam. Sąsiadka: (cisza)   Monika... read more